• Wpisów: 204
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 317 dni temu, 17:58
  • Licznik odwiedzin: 61 331 / 1322 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
venka
 
bo jestem mała, brzydka i śmierdzę.

V. na pewno by się ze mną zgodził, gdyby tylko się odzywał,a się nie odzywa, obraził się.
Nie wiem o co. Ale musiało to być coś grubego bo nawet na mnie nie patrzy,a jak już patrzy to na jego twarzy maluję się obraz pełnej pogardy, niechęci, odrazy i obrzydzenia... przypuszczam, do mnie.

Wczoraj jak nie spałam już 37 godzin to płakałam oglądając odcinek Trinny&Susanne bo dotarło do mnie że tylko jeden facet w moim życiu mówił i mówi że jestem piękna...

Wczoraj głowa bolała mnie tak że chciałam umrzeć.

Wczoraj... po prostu było wczoraj.

 

venka
 
...a w ogóle to mi jeszcze źle i smutno bo dawno moje człowieczeństwo z wszystkimi ludzkimi odruchami nie odzywało się we mnie tak mocno...


Mamy na oddziale młodego chłopaka po wypadku (który sam spowodował)(na trzeźwo)(zupełnie niechcący) który nawet nie odniósł takich obrażeń na jakie byliśmy przygotowani. Poza złamanym obojczykiem,złamanym oczodołem,złamanym jednym(!) żebrem i kilkoma zadrapaniami...

Który ma tak wielką rysę na mózgu, że nie do końca wie co się dzieje, miota się, krzyczy, wyłazi z łóżka, zrywa opatrunki,kable, co się da...

I jest tak totalnie wkurwiający, absorbujący i pozbawiający resztek cierpliwości.

A mimo to strasznie nam wszystkim go szkoda. Tak strasznie że podchodzę do stanowiska czterdziesty raz, pięćdziesiąty raz zmieniam opatrunki, setny tłumaczę...

-rozumiesz?...pytam
-spoko Mała,już kumam
 

venka
 
strasznie smutno...

strasznie zmęczonam...

Ven się złości...
 

venka
 
Zmian nie lubię, zmianami się brzydzę choć pracuję w systemie zmianowym i podlegam wszystkim pogodowo-kobiecym cyklicznościom.

Kto tu zagląda ten wie.

Avatar od 919 dni ten sam, tło takie same, brak wyblakłych zdjęć robionych "luszczanką firmy sony" najlepiej trochę fioletowych, zero konkursików...

Zawiewa nudą.

Zawiewa mi to pewną tzw.stabilizacją zwaną też rutyną.

Zawiewa tak że zaziewam się na śmierć.


Nie ma dramatów, nie ma cellulitu. Jest praca, mieszkanie, planowanie ślubu, gotowanie, jaranie się Magdą Gessler, porządki, sterylizowanie podłóg, pranie o drugiej w nocy,kawa o trzeciej, kanapa o czwartej, palenie, okurzony rowerek treningowy na balkonie (oddam za darmo, kto chce?wywołuje u mnie wyrzuty sumienia),poczta, allegro, żarówniasto pomarańczowe Crocsy (co się na nie napalałam miesiąc żeby w końcu stwierdzić, że na kij mi gumowe chodaki w których moje nogi stają się o połowę krótsze a stopy dwa razy większe),leki które nie działają, ból głowy wątroby nerek mięśni wszystkiego, praca, coraz więcej nowych ludzi w pracy, strasznie nowi i strasznie denerwujący,bezsenność i senność na zmianę,świeże kwiaty co kilka dni, Smolik, kanary w autobusach, wiosna, 10 kwietnia i jest moje najdłuższe tutaj zdanie wielokrotnie złożone z podmiotem domyślnym...
 

venka
 
Jeżeli kiedykolwiek pisałam/mówiłam coś złego na Lisicę, przepraszam.

W sparing porównaniu z Naczelną Pielęgniarek to anioł, dusza człowiek,balsam na rany i różowy lukier na drożdżówce!

"...Bez kitu..."-jak  zwykła mawiać pewna Jola


Powiem tak,ja mam wielką tolerancję na czubów. Tolerancja ta mi się objawia przez ignorancję najczęściej,bywam obojętna na złośliwości,kąśliwe uwagi puszczam mimo uszu, debilom odpuszczam,na docinki odszczekam (sporadycznie,dosyć rzadko).

Ale rozwala mnie totalnie jak jakaś baba (siostra/koleżanka, w mordę kopana) urządza hitlerowskie naloty w środku dnia i nocy.

Naloty połączone ze sprawdzaniem stanu paznokci,kolczyków,i spisem powszechnym niewiernych noszących obrączki.

I nie wiem jakiej długości tipsów (do obracania karkówki na grillu),i jakiej wysokości obcasików,i jak bardzo wiszących kolczyków z kamieniami Svarovski się Potwora ta spodziewała,ale wkurwiła mnie pretensjami o zadbane,błyszczące paznokcie i...zegarek.


p.s. mogła nam podeszwy butów posprawdzać...
  • awatar OIT Łdz: Nasza epidemiologiczna potrafi lookać jak kto ręce myje;)
  • awatar gość: Hehe:) Dla pocieszenia w warszawskim WIMie było tak samo, do puki jeden z lekarzy nie wyrzucił jej w środku nocy z oddziału ;) Po tym incydencie tę rolę powierzyła siostrom oddziałowym ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

venka
 
przyszedł czas by powiedzieć to głośno: tak, nienawidzę lekarzy!

od zawsze!i na zawsze!
  • awatar Piguła z Wawy: Ja również. Odbieraj nam uznanie, zasługi, pieniądze...
  • awatar gość: W moim szpitalu za dyzur dostają 2409 brutto
Pokaż wszystkie (2) ›
 

venka
 

Stwierdzam że nie mogę być normalna skoro nie ruszają mnie już teksty: "to jak? tniemy od ryja do kija,czy w poprzek",a na widok trokara wbijanego w opłucną dyskretnie ziewam pod maską myśląc o tym że jest trzecia w nocy i generalnie chce mi się kawy,i zapalić mi się chce,i że świeżo ściągnięte odcinki Simpsonów się w domu same nie obejrzą.