Wstałam dziś o 13. Bo mogłam. Bo dzisiaj jestem bezrobotna,ale jutro już nie. Na Stolarskiej spotkałam Bruneta, który kiedyś był mój. Jak miło, jak pięknie, co u ciebie,ooo jaka chuda jesteś, w którym szpitalu pracujesz,czy kogoś z kimś widział ktoś gdzieś ostatnio...
Zjadłam fajkę, kawke jedną drugą, lampkę czerwonego, i fajkę kolejną.
Czemu nie piszesz już-pytał Brunet...
Wróciłam do mieszkania. Przytuliłam się do Pewnego Pana i myśl o pisaniu zaczęła tłuc mi się w głowie.
-Venka, idz pod prysznic, znowu będziesz po nocach przed tym komputerem siedzieć..-Pan ględzi
czasami mam ochotę powiedzieć mu że siedzę po nocy, bo tak na prawdę czekam aż uśnie żeby podkradać mu pastę do zębów.
-
Szymon:
Pokaż wszystkie (1) ›