• Wpisów: 204
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 317 dni temu, 17:58
  • Licznik odwiedzin: 61 331 / 1322 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
venka
 
dzisiejszy dzień odkładam na półkę dni udanych. lubię dyżurować w weekendy kiedy właściwie nie ma operatywy poza ostrymi przypadkami.
lubię to czekanie
to palenie pod prysznicem (bo najmocniejszy wyciąg)
to czytanie
filmy
to że mam czas wyskubać brwi
ludzi przytomnych
a jeszcze bardziej nieprzytomnych

A poza tym pan M, zadzwonił przed chwilą i pyta czy mam ochote na różowe czerwone albo białe.

pan M. znowu będzie spał w venkowym mieszkanku...
 

venka
 
w dzisiejszych Wysokich Obcasach przeczytałam: szpital to nie jest miejsce przyjazne do którego się idzie z przyjemnością...

więc powiedzcie mi,czemu wszystkich tak kręci ten temat?czemu powstają coraz nowe seriale o szpitalach?

Czemu Ty odwiedzając kogoś,z przerażeniem ale i chorą fascynacją zaglądasz przez oszklone drzwi i patrzysz na mnie jakbyś czekał aż podejdę do Ciebie i powiem, że bardzo mi przykro...?

Czemu? welcome home.tu Polska, nie województwo londyńskie. Tutaj rządzą stereotypy,NFZ, kaczki i kuba wojewódzki. Tutaj pielęgniarka to sprzątaczka i hospitalna dealerka kroplówek.

I dziwią się niektórzy że mogę mieć studia skończone,5 kursów, rozpoczętą specjalizację. A najbardziej to się dziwią że przedstawiam im się na bloku z imienia, nazwiska i stanowiska.
Dziwią się że mogą porozmawiać ze mną.

i ja dziwię się ich zdziweniu
 

venka
 
nie mogę zasnąć. to znaczy nie próbowałam jeszcze. myślę na przykład o tym dlaczego kiedy w końcu mamy wspólny wolny wieczór ,to spędzamy go w domowym zaciszu słuchając Keiko Matsui, którą tak przy okazji lubię tak średnio.

myśl wieczoru: wartość czegoś/kogoś docenia się dopiero gdy się to straci.

ile to już?trzy,cztery lata?no tak.czas mija. faceci się zmieniają.kobiety się zmieniają. ludzie się zmieniają...
  • awatar Szymon: "myśl wieczoru: wartość czegoś/kogoś docenia się dopiero gdy się to straci." Oj, zgadzam się w 100%, niestety... A swoją drogą - świetny blog. Trafiłem tutaj całkiem przypadkiem, ale chyba będę zaglądał częściej. Pozdrawiam serdecznie.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

venka
 
Wstałam dziś o 13. Bo mogłam. Bo dzisiaj jestem bezrobotna,ale jutro już nie. Na Stolarskiej spotkałam Bruneta, który kiedyś był mój. Jak miło, jak pięknie, co u ciebie,ooo jaka chuda jesteś, w którym szpitalu pracujesz,czy kogoś z kimś widział ktoś gdzieś ostatnio...
Zjadłam fajkę, kawke jedną drugą, lampkę czerwonego, i fajkę kolejną.
Czemu nie piszesz już-pytał Brunet...
Wróciłam do mieszkania. Przytuliłam się do Pewnego Pana i myśl o pisaniu zaczęła tłuc mi się w głowie.

-Venka, idz pod prysznic, znowu będziesz po nocach przed tym komputerem siedzieć..-Pan ględzi

czasami mam ochotę powiedzieć mu że siedzę po nocy, bo tak na prawdę czekam aż uśnie żeby podkradać mu pastę do zębów.
  • awatar bozenal@go2.pl: wooooooow kurde wiedzialam ze zycie siostr anastez. nie ejst latwe...smama zaczelam to odkrywac albo jedna z siostr sie zaczynala rozgadywac albo raczej mnie zagadywc na operacji kolana 9 m-cy temu ale nie myslalam ze jest az tak...:)Pozdrawiam i troszke rozumiem...super piszesz..
  • awatar humbak: :) Pastowym podkradaczom pasty do zębów mówimy stanowcze: Weź sobie kup i idź spać o normalnej porze.
Pokaż wszystkie (2) ›